Witamy na stronie Lenki Tuziskiej Lenka ma już 5 lat! - listopad 2011

Czas tak szybko biegnie. Wydaje się jakby to było tak wczoraj, kiedy Lenka pojawiła się na świecie. A tymczasem to już 5 lat...

Zobacz galerię fotografii

Jako, że 5 lat zobowiązuje Lenka wyprawiła wielkie urodziny. Gości zapowiedziało się tak wielu, że przygotowaliśmy dwa torty! Jeden dla tych, którzy przyjechali wcześniej, a drugi dla drugiej grupy gości. Lence bardzo się ten pomysł spodobał. Dwa razy odśpiewano sto lat i dwa razy można było dmuchać świeczki
(i korzystając z zamieszania wkładać swoje małe łapki w tort). Przyjechało wielu gości – nie tylko z rodziny, ale też przyjaciele Lenki. Śmiechu, zabawy i zamieszania było co niemiara... Nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy, że mamy dom z gumy. :)

Lenka była bardzo zadowolona z imprezy urodzinowej. W końcu przez cały dzień była w centrum uwag. Wrażeń było tyle, że o 19 Lenka wyraźnie zakomunikowała ze chce spać. Padła natychmiast... ale w końcu to jeden taki dzień w roku.

Lenka rośnie nam chyba na wielką gwiazdę – dostała na swoje urodzinki prawdziwy obraz – a właściwie swój portret - olejny do tej pory była dama z łasiczką – teraz jest już również dama z delfinkiem;)

Ze względu na chorobę Lenki – obrzydliwe zapalenia płuc, które przyplątało się nie wiadomo skąd i którego nie mogliśmy wyleczyć przez miesiąc! – zrezygnowaliśmy z zabiegu fibrotomii w Krakowie, na który byliśmy zapisani i zdecydowani. No cóż, widocznie tak już miało być. Wiązaliśmy z tym zabiegiem sporo nadziei, ale zdawaliśmy sobie również sprawę z ryzyka jakie ono niesie. Szczególnie dla serduszka Lenki, które nie jest całkowicie wyleczone. Każdy zabieg, narkoza, powoduje jego duże obciążenie. No cóż, może kiedyś w przyszłości... Musieliśmy zweryfikować nasze plany rehabilitacyjne. W przypadku zabiegu musielibyśmy zrezygnować całkowicie z rehabilitacji na 2 – 3 miesiące i tak już wszystko zostało zorganizowane, a tu klops i całe ustawianie logistyki rozpoczęło się od nowa. Ale wszystko dało się na szczęście ułożyć.

No i bardzo ważna wiadomość – Lenka biega już bez pampersa i nie korzysta z nocniczka, a z toalety. Oczywiście woła, kiedy czuje, że to już czas :) to dla nas również duży postęp w dążeniu do jej samodzielności. Teraz jeszcze musimy – ale to już na wiosnę – wyeliminować spanie w pampersie.