Witamy na stronie Lenki Tuziskiej Listopad 2012

Aktualnosci

Lenka ma już 6 lat! Niesamowite jak ten czas szybko leci... a wydaje się jakby urodziła się tak niedawno, a rośnie ostatnio jak na drożdżach, niedługo będzie wyższa od Madzi – swojej rehabilitantki.

Niestety, w tym roku wyjątkowo, hucznych urodzin nie wyprawialiśmy, bo Lenka kolejny raz zachorowała na zapalenie płuc. Była bardzo osłabiona i prawie non stop nie w humorze. Szkoda, ale na pewno odrobimy w kolejnym roku w dwójnasób.

Zobacz galerię fotografii

Dziwna sprawa z tym zapaleniem płuc. Faktycznie przez parę dni Lenka wyglądała na przeziębioną – ale nie wyglądało to na nic poważnego. Niestety pomimo podawanych lekarstw jej stan się nie poprawiał, a po kilku dniach zaczęło jej troszkę grać w płucach, ale nawet nie gorączkowała. Pojechaliśmy do naszego doktora Adama, który nie wysłuchał niczego. Ale znając dobrze Lenkę zalecił badania krwi, no i co się okazało?! Że Lenka ma CRP 160 gdzie norma jest poniżej 5!!! No i się zaczęło!!! Generalnie przy takim poziomie CRP ordynuje się bezdyskusyjnie szpital.

Perspektywa przerażająca dla nas bo co jak co ale Lenka i szpital to mega słabe połączenie. Perspektywa dodatkowych infekcji i powikłań szpitalnych również mało sympatyczna. Tym bardziej, że lekarze nie wiedzieli do końca co jej dolega, bo osłuchowo była czysta. Uratowało nas prześwietlenie płuc, które zrobiono w szpitalu. Okazało się, że to jednak zapalenie płuc. Zdecydowaliśmy się w związku z tym, na własną prośbę i ryzyko, nie zostawać w szpitalu i wrócić do domu (oczywiście cała akcja zajęła nam jakieś 8-9 popołudniowo-wieczornych godzin). Wielkie dzięki dla lekarzy, którzy mogli nas odesłać z kwitkiem (bo to była nasza decyzja, żeby nie zostawać w szpitalu), a zaopatrzyli w recepty na antybiotyki.

Martwiliśmy się bardzo, czy to była dobra decyzja, ale wszyscy, którzy znają Lenę wiedzą, że dla niej pobyt w szpitalu (a to dziecko podłogowe) byłby koszmarem. Na szczęście Lenka bardzo dobrze zareagowała na antybiotyk i po kilku dniach CRP bardzo spadło, a po 10 dniach było już w normie. No, ale łatwo nie było, bo Lenka się rozkaszlała i nie mogła spać w nocy, a ze względu na konieczność monitorowania poziomy CRP Lenka chodziła bardzo pokłuta.

Cóż Lenka ma 6 lat a przed nami staje wyzwanie obowiązku szkolnego naszej córci. Ostatnio nawet w związku z tym mieliśmy nawet niezapowiedzianą wizytę straży gminnej. Panowie przyjechali sprawdzić czy nasze dziecko, jako że nie chodzi do zerówki jest w domu, żyje i nie jest np. przetrzymywane siła. Jakaś absurdalna sytuacja, mimo że wcześniej zgłaszałam w pobliskiej szkole, że dziecko uczęszczać do niej nie będzie. Panowie muszę przyznać byli bardzo mili i skonfundowani całą tą sytuacją. Przepisy. Najśmieszniejsze jest to, że wystarczyła im rozmowa ze mną przy furtce. Ale wracając do obowiązku szkolnego. Ufff to temat, który gdzieś tam przyznaję, spychany jest na przyszłość. Nie bardzo wiemy co dalej, wg niektórych psychologów Lenka po przystosowaniu nadaje się nawet do klasy integracyjnej! A wg niektórych jedynie do szkoły specjalnej! Wiemy, że na początku przyszłego roku zdecydowanie musimy się tematem zająć, bo nie można tej kwestii odwlekać w nieskończoność.

A tymczasem, jak widać na załączonych zdjęciach nowa niania Aga wymyśla coraz to nowe zabawy. Może Lenka zostanie w przyszłości sławnym malarzem? Specjalizującym się w sztuce nowoczesnej? Pierwsze dzieła wielkoformatowe na swoim koncie już posiada, a pisząc poważnie - dzięki takim zabawom Lenka nabywa coraz to nowe umiejętności, sama byłam zdziwiona jak świetnie trzyma w rączkach pędzel.

No i jeszcze jedno – pod koniec listopada Lenka była u fryzjera i pani obcięła jej piękne długie włosy. Plan był nieco inny – włoski miały być dłuższe, a tymczasem Lenka przypomina teraz tę słynną aktorkę Keirę Knightly. Przyznaję, że musieliśmy się przyzwyczaić, ale po kilku dniach uważamy, że pięknie wygląda. :)