Witamy na stronie Lenki Tuziskiej Październik 2013

Jest super! Lenka po powrocie z turnusu delfinoterapii nie próżnuje. W październiku kolejny raz pojechała z tatą na turnus rehabilitacyjny do ośrodka 3 Koron aż pod Zieloną Górę. Ćwiczy tam pilnie i liczymy, że już niedługo zaskoczy nas wykonując milowy krok. Mamy taką nadzieję, tym bardziej, że po raz pierwszy po turnusie delfinoterapii widać u Lenki tak duży progres. Wszyscy jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, tym bardziej, że był to już nasz piąty wyjazd na Ukrainę i szczerze mówiąc zaczęliśmy się zastanawiać, również ze względu na wysoką cenę terapii, czy warto... Ale okazuje się, że w tym roku to musiał być czas Lenki.

Lenka zrobiła niesamowite postępy. Niesamowicie się rozgaduliła, zaczęła nawet powtarzać słowa po nas co wcześniej jej się nie zdarzało (w każdym razie trzeba było ją bardzo długo prosić i przekupywać). Teraz sama zaczyna składać już sylaby.

Zaskoczyła nas niesamowicie któregoś dnia, kiedy leżała już w łóżeczku przed spaniem i nagle usłyszeliśmy jak powtarza słowo, którego się nauczyła w ciągu dnia. Sprawiało jej wyraźną przyjemność słuchanie swojego głosu. Lenka mówi coraz więcej, czasami jednak mówi po swojemu, albo skraca wyrazy połykając środkowe głoski i denerwuje się bardzo, że jej nie rozumiemy, a ona powtarza nam po trzy - cztery razy dane słówko.

Nie od razu jednak Kraków zbudowano. Na pewno tych słówek pojawi się z czasem coraz więcej. Ważne jest też to, że Lenka zaczyna budować pierwsze samodzielne zdania, na razie proste w stylu "mama daj mi am", ale to super krok naprzód. Czasami zapomina w zdaniu jakiegoś słówka i bardzo rozczulające jest patrzeć, jak marszczy brwi i po głębszym zastanowieniu dodaje brakujące słówko, często nie zachowując szyku. To bardzo ważne, bo sama wie, że coś jest nie tak i chyba czegoś zabrakło.

Ponadto Lenka już prawie nie pije z butelki, a z kubeczka! Bardzo się jej to podoba i idzie jej coraz lepiej. Zaczęła też sama jeść łyżeczką!!! Na razie tej sztuki dokonuje jedynie z nianią Agą i z Panią Anią z przedszkola. Przy mamie i tacie wyraźnie protestuje. Oczywiście to początki i po takim jedzeniu - szczególnie serka lub jogurtu należy przebrać co najmniej bluzkę, a czasami również spodenki, ale widok super. I jest to bardzo ważny, kolejny krok w kierunku samodzielności Lenki. Oby tak dalej.

Mimo, że Lenka to zajęta młoda dama - znajduje jednak czas na typowo dziecięce przyjemności, takie jak jesienne spacery. Piękną mamy jesień tego roku.

Zobacz galerię fotografii